Charakter muzyczny i wykonanie
• Bogurodzica prawdopodobnie od samego początku została napisana jako utwór przystosowany do śpiewania, czyli miała charakter meliczny.
• Jej melodia ma formę śpiewu chóralnego.
• Nie ma wątpliwości, że Bogurodzica była wykonywana na podobieństwo chorału. Widać w niej wpływy zachodnioeuropejskiej muzyki sakralnej, ale także nawiązania do polskiej muzyki ludowej.
• Tekst zalicza się do bardzo trudnych do odśpiewywania i zawiera liczne ozdobniki. To bez wątpienia dowodzi, że wykonywał ją prawdopodobnie wyszkolony wokalnie chór, złożony najprawdopodobniej z młodych chłopców.
• Pieśń była przeznaczona do śpiewania od początku.
Geneza muzyczna i forma liturgiczna
• Bogurodzica powstała jako trop, czyli pieśń śpiewana jako komentarz do łacińskiego tekstu liturgii. Choć definicję Bogurodzicy jako tropu kyrialnego (związanego z Kyrie eleison) sugeruje się ostatecznie odłożyć, to stwierdzenie, że jest to pieśń, pozostaje trafne.
• Refren „Kyrieleison” („Panie, zmiłuj się nad nami”) świadczy o litanijnej genezie utworu.
• Niektóre teorie sugerują, że melodię Bogurodzicy ułożono do istniejącej już, znanej na Zachodzie melodii, należącej do grupy miłosnych pieśni rycerskich.
◦ Tę melodię mieli zapisać benedyktyni, a z ich klasztoru w Sankt Gallen trafiła do Polski.
◦ Jeśli tak, Bogurodzica byłaby kontrafakturą, czyli nowym tekstem, który pierwotną muzyczną oprawę o charakterze miłosnym zmienił na pobożną.
• Józef Birkenmajer porównywał Bogurodzicę do niektórych liturgii zachodnich sprzed czasu reform Grzegorza VII. Jednakże badacze, tacy jak Birkenmajer, często dowodzili, że większość wzorców tekstowych Bogurodzicy mieści się w liturgii greckiej.
Choć Bogurodzica niewątpliwie była wykonywana w stylu chorałowym, będącym częścią szerokiej tradycji zachodnioeuropejskiej muzyki sakralnej, i jest porównywana do liturgii zachodnich, jej melodia mogła być kontrafakturą świeckiej pieśni zachodniej (miłosnej pieśni rycerskiej), a jej treść i forma wykazują jednocześnie silne wpływy bizantyjskie/greckie.
Można to sobie wyobrazić jak rzemieślnika, który buduje polski kościół: używa on zachodnich technik budowlanych (jak śpiewy chorałowe, stanowiące podstawę muzyki liturgicznej), ale wznosi go na fundamentach i z ornamentami nawiązującymi do tradycji wschodniej (jak motyw deesis i wpływy greckie w tekście), tworząc w efekcie unikalne i kunsztowne polskie arcydzieło.

