Rodzaje komizmu w Skąpcu Moliera
W komedii „Skąpiec” Molier mistrzowsko splata trzy główne rodzaje komizmu: charakteru, sytuacyjny i słowny. Współgrają one ze sobą, tworząc satyryczny obraz ludzkiej chciwości, a osią wszystkich sytuacji komicznych jest obsesja Harpagona na punkcie pieniędzy.
1. Komizm charakteru
Jest to fundament utworu, opierający się na przerysowaniu dominującej wady głównego bohatera – chorobliwego skąpstwa, które determinuje każde jego zachowanie i deformuje relacje z otoczeniem.
• Obsesja i paranoja: Harpagon żyje w ciągłym lęku o swój majątek. Podejrzewa wszystkich, nawet własne dzieci i służbę, o chęć okradzenia go. Komiczne w swej absurdalności jest przeszukiwanie służącego Strzałki, któremu każe pokazywać ręce, a następnie „te drugie”, a nawet rewiduje jego spodnie („hajdawery”), traktując je jak „magazyny złodziejskie”,.
• Personifikacja pieniędzy: Szczytem komizmu charakteru jest słynny monolog Harpagona po utracie szkatułki. Bohater rozpacza po złocie jak po żywej istocie, nazywając je „drogim przyjacielem”, „podporą” i „pociechą”, twierdząc, że bez pieniędzy nie może żyć. W amoku chwyta nawet samego siebie za ramię, biorąc się za złodzieja.
• Zaburzona hierarchia wartości: Harpagon postrzega świat wyłącznie przez pryzmat kosztów. Chce wydać córkę za starego Anzelma tylko dlatego, że ten weźmie ją „bez posagu”. Nawet w kwestii własnego ślubu z Marianną liczy na zysk, dając się przekonać Frozynie, że oszczędność dziewczyny (brak zamiłowania do strojów i gry) jest realnym kapitałem,.
2. Komizm sytuacyjny
Wynika z zabawnych, zaskakujących układów zdarzeń, przypadkowych spotkań i nieporozumień (qui pro quo), które obnażają wady bohaterów.
• Wielkie nieporozumienie (Qui pro quo): Najbardziej znany przykład to przesłuchanie Walerego przez Harpagona w V akcie. Walery mówi o miłości do Elizy (córki), a Harpagon jest przekonany, że mowa o skradzionej szkatułce.
◦ Gdy Walery mówi o „pięknych oczach”, Harpagon myśli o blasku złota.
◦ Gdy Walery mówi, że „nie naruszył” skarbu, Harpagon cieszy się, że szkatułka jest nietknięta.
• Spotkanie u lichwiarza: Komizm wynika z faktu, że Harpagon (lichwiarz) i Kleant (klient) spotykają się przez pośrednika, nie wiedząc, z kim mają do czynienia. Gdy prawda wychodzi na jaw, dochodzi do absurdalnej kłótni rodzinnej, w której ojciec zarzuca synowi rozrzutność, a syn ojcu haniebne zajęcie,.
• Scena z pierścieniem: Kleant, wykorzystując obecność ojca, wręcza Mariannie diamentowy pierścień Harpagona w jego imieniu. Harpagon jest wściekły, mruczy pod nosem i grozi synowi („Kacie! Opryszku!”), ale ze względu na etykietę nie może głośno zaprotestować i odebrać pierścienia,.
• Jakub zmieniający stroje: Sługa Jakub, będący jednocześnie kucharzem i stangretem, przebiera się w zależności od tego, w jakiej roli ma odpowiadać panu, co podkreśla skąpstwo Harpagona (oszczędza na personelu).
• Gaszenie świecy: Podczas ważnej rozmowy z Anzelmem, Harpagon, zauważając, że palą się dwie świece, gasi jedną z nich, co jest groteskowym gestem oszczędności w tak dramatycznym momencie.
3. Komizm słowny
Objawia się w dowcipnych dialogach, grach słownych, ironii i powtarzanych powiedzonkach.
• „Bez posagu”: Harpagon powtarza tę frazę wielokrotnie w rozmowie z Walerym jako ostateczny argument ucinający wszelkie obiekcje dotyczące wieku czy uczuć Elizy. Fraza ta staje się humorystycznym refrenem obnażającym jego materializm,,.
• Dialogi Strzałki: Służący Kleanta kpi z Harpagona w „żywe oczy”, stosując aluzje. Gdy Harpagon pyta, o czym mówi, Strzałka udaje, że mówi do swojej czapki, co pozwala mu bezkarnie obrażać skąpca („mówię, żeby zaraza wygniotła skąpstwo i dusigroszów”).
• Pochlebstwa Frozyny: Pośredniczka wmawia staremu Harpagonowi, że wygląda na dwadzieścia pięć lat i że młode kobiety (jak Marianna) lubią tylko starców w okularach, co jest oczywistym absurdem, ale Harpagon chłonie to z zachwytem,.
• Ironia Kleanta: Syn składa „przyszłej macosze” powinszowania, które są pełne dwuznaczności – z jednej strony brzmią grzecznie, z drugiej wyrażają jawną niechęć do małżeństwa ojca, co Harpagon błędnie bierze za głupotę syna,.
• Filozofia jedzenia: Walery, chcąc przypodobać się skąpcowi, cytuje sentencję „po to się je, aby żyć, nie zaś po to żyje, aby jeść”, co Harpagon uznaje za najpiękniejsze słowa, jakie słyszał i chce je wyryć złotymi literami (co samo w sobie jest ironiczne, bo wymagałoby wydania złota).
Dla lepszego zrozumienia można porównać konstrukcję komizmu w „Skąpcu” do gabinetu krzywych luster. Komizm charakteru Harpagona jest lustrem, które wykrzywia rzeczywistość (widzi złodziei w dzieciach, a miłość w złocie), natomiast komizm sytuacyjny i słowny to refleksy, które odbijają ten wypaczony obraz w nieskończoność, potęgując wrażenie groteski i absurdu.

