Ars bene moriendi
Zasady ars bene moriendi (Sztuka dobrego umierania) stanowiły w średniowieczu zbiór wytycznych mających zapewnić chrześcijaninowi godne i święte przejście z życia doczesnego do wiecznego. Instrukcje te koncentrowały się na duchowym przygotowaniu do walki z pokusami szatana w ostatniej godzinie.
Śmierć rycerza w samotności, jak Rolanda, lub w wyniku samobójstwa (choć samobójstwo było rzadkie) była w kontekście ars bene moriendi podejrzana z perspektywy Kościoła, ponieważ uniemożliwiała przyjęcie kluczowych sakramentów i wsparcia.
Zasady ars bene moriendi:
Pokuta i wyznanie grzechów (Confession):
- Obowiązek odbycia szczerego rachunku sumienia i wyznania wszystkich grzechów kapłanowi, a także wyrażenie żalu za nie.
- Uregulowanie spraw ziemskich:
- Spisanie testamentu, rozporządzenie majątkiem i zadośćuczynienie wyrządzonym krzywdom.
- Wybaczenie wrogom i pojednanie się ze wszystkimi ludźmi.
- Przyjęcie sakramentów:
- Przyjęcie namaszczenia chorych (ostatniego namaszczenia), a w miarę możliwości, przyjęcie wiatyku (komunii świętej jako pokarmu na drogę do wieczności).
- Uwaga: Śmierć w samotności (np. na polu bitwy, z dala od kapłana) była niebezpieczna, gdyż uniemożliwiała przyjęcie tych sakramentów, niezbędnych do zapewnienia zbawienia.
- Oparcie się pięciu pokusom szatańskim:
- Umierający musiał odeprzeć pokusy dotyczące niewiary, rozpaczy, niecierpliwości, pychy i przywiązania do dóbr doczesnych.
- Wierność wierze i nadzieja na zbawienie (Fides et Spes):
- Wyrażenie niezachwianej wiary w nauki Kościoła i bezgranicznego zaufania do miłosierdzia Bożego, jako jedynej drogi do zbawienia.
- Pobożna postawa:
- Zachowanie spokoju, godności i świadomości (jeśli to możliwe). Modlitwa. Śmierć powinna być przyjęta jako Boża wola.
Śmierć podejrzana i w samotności
Z punktu widzenia ars bene moriendi:
- Śmierć w samotności (poza domem, np. na wojnie): Była niebezpieczna, ponieważ rycerz tracił możliwość otrzymania absolucji i ostatnich sakramentów, a także wsparcia modlitewnego rodziny i kapłana w walce z pokusami szatana. Mimo to Kościół (jak w przypadku Rolanda) honorował śmierć za wiarę, interpretując ją jako męczeństwo (sacrificium), co zwalniało ze standardowych wymogów.
- Śmierć podejrzana: Obejmowała przede wszystkim samobójstwo. Czyn ten był uznawany za najcięższy grzech, ponieważ uniemożliwiał pokutę i był aktem rozpaczy, czyli jednej z głównych pokus szatana w chwili śmierci. Osoby zmarłe w ten sposób często były odmawiane pochówku na poświęconej ziemi.
- Uwaga do Rolanda: Jego śmierć, choć wywołana nadludzkim wysiłkiem (pęknięcie skroni od dęcia w róg), jest interpretowana jako ofiara, a nie samobójstwo. Gdyby zginął od własnego miecza, naruszyłby te zasady.

