Poznaj najważniejszą rozmówczynię Mistrza Polikarpa

Wizerunek Śmierci w utworze jest celowym przykładem średniowiecznego turpizmu – jego naturalistyczna, odrażająca forma miała wzbudzić grozę i podkreślić marność ludzkiego ciała w chwili jego kresu.

Cecha wygląduOpis z utworu
Płeć i stan ciałaPrzedstawiona jako „człowieka nagiego, przyrodzenia niewieściego” – rozkładający się, nagi trup kobiety.
CeraOpisana jako „Chuda, blada, żołte lice”, które „Łszczy się jako miednica”.
TwarzWygląda szkaradnie: „Upadł ci jej koniec nosa”, „Z oczu płynie krwawa rosa”, „Nie było warg u jej gęby”, a przy ziewaniu „skrżyta zęby”.
Ubiór i atrybutPrzepasana jest prostą chustą („Łoktuszą przepasanego”), a w ręku trzyma swój nieodłączny atrybut – „Groźną kosę”.
Ogólna postawaCała jej postać jest „skarada”, z widocznymi żebrami i kośćmi („Wypięła żebra i kości”).

Ten groteskowy i szczegółowy opis miał na celu uświadomienie średniowiecznemu czytelnikowi nieuchronności fizycznego końca i znikomości cielesnej powłoki.

Pochodzenie Śmierci jest nierozerwalnie związane z grzechem pierworodnym. Jak sama wyjaśnia Polikarpowi, pojawiła się na świecie w chwili, gdy Ewa zerwała zakazany owoc. Co istotne, sam tekst poematu jest w tej kwestii lakoniczny, stwierdzając jedynie: „Jedno mu drzewo zakazał”. Identyfikacja go z biblijnym Drzewem Poznania Dobra i Zła jest zatem interpretacją osadzoną w tradycji, nie zaś detalem z samego utworu. To właśnie w tym owocu kryła się Śmierć, a jej „narodziny” przypieczętowały los całej ludzkości.

W ten czas się a poczęła, Gdy Ewa jabłko ruszyła, Adamowi jebłka dała, A a w onem jebłku była. A Adam mie w jebłce ukusił, Przeto przez mię umrzeć musił

Od momentu grzechu pierworodnego Śmierć otrzymała od Boga władzę nad każdym ludzkim istnieniem.

Wszechmoc Śmierci jest jednym z jej kluczowych atrybutów, który z całą stanowczością prezentuje w dialogu z Mistrzem.

Śmierć nie jest siłą autonomiczną, lecz wykonawczynią woli Bożej. Jej władza pochodzi bezpośrednio od Stwórcy, który uczynił ją narzędziem sprawiedliwości i nieuchronnym elementem ludzkiego losu po grzechu pierworodnym.

Stworzyciel wszego stworzenia Pożyczył mi takie mocy, Bych morzyła we dnie i w nocy.

Jej władza jest absolutna – nieograniczona ani czasem, ani przestrzenią. Działa nieustannie, docierając w każde miejsce na ziemi, o czym chełpliwie informuje Polikarpa.

Morzę na wschód, na południe, A umiem to działo cudnie. Od połnocy do zachodu Chodzę nie pytając brodu.

Śmierć zabiera wszystkich bez wyjątku, co jest doskonałą literacką realizacją średniowiecznego motywu „tańca śmierci” (danse macabre). Jej kosa zrównuje wszystkich ludzi, odbierając im ziemskie przywileje i zaszczyty.

• Niezależnie od statusu społecznego: królowie („Ja z króla koronę semknę”), książęta, hrabiowie, wojewodowie, sędziowie, szlachta.

• Niezależnie od zawodu: filozofowie, astrologowie („gwiazdarze”), lekarze, rzemieślnicy, kupcy, oracze, karczmarze.

• Niezależnie od stanu duchownego: papieże, kardynałowie, biskupi, kanonicy, proboszczowie, mnisi.

• Niezależnie od wieku i płci: starzy i młodzi („Lubo stary, lubo młody”), kobiety („Panie i tłuste niewiasty”), dziewczęta, wdowy i mężatki.

• Niezależnie od majątku i kondycji: bogaci i ubodzy („Bądź ubodzy i bogaci”), mądrzy i głupi („mądre i też wiły”), zdrowi i chorzy.

Ta enumeracja ma jednak cel nie tylko dydaktyczny, ale i satyryczny. Korowód danse macabre staje się pretekstem do ostrej krytyki wad i grzechów ówczesnego społeczeństwa, piętnując między innymi chciwych karczmarzy („co źle piwa dają”) czy przekupnych sędziów. Ta wszechwładza nie jest jednak bezcelowym okrucieństwem; stanowi fundament jej głębszej, symbolicznej roli nauczycielki i ostatecznego sędziego.

Postać Śmierci, choć przerażająca, pełni w utworze głęboko symboliczną i dydaktyczną funkcję, niepozbawioną przy tym ironii i groteskowego humoru.

Dydaktyczny cel utworu zostaje wyłożony już w prologu, w którym narrator stwierdza: „Każdy w jej szkole być musi”. Główną rolą Śmierci w dialogu jest zatem rola nauczycielki, która z sardoniczną wyższością wykłada Polikarpowi (a wraz z nim czytelnikowi) prawdy ostateczne. Kpi z jego naiwności, redukując mędrca do roli przerażonego „ubogiego żaka”, i z całą surowością uczy o marności dóbr doczesnych („Twe rozynki i migdały / Zawżdyć mi za mało stały”) oraz o bezradności ludzkiej wiedzy wobec jej potęgi („Nie pomogą apoteki, / Przeciw mnie żadne leki”).

W swojej bezwzględności Śmierć jest jednocześnie ostatecznym gwarantem sprawiedliwości. Jest jedyną siłą, której nie można przekupić, oszukać ani uniknąć. Jej nadejście to moment, w którym ziemskie podziały tracą znaczenie, a człowiek staje w prawdzie przed perspektywą wieczności.

Wobec Śmierci wszyscy ludzie stają się równi. Ziemskie bogactwa, władza i zaszczyty tracą jakiekolwiek znaczenie. Liczy się tylko to, jak człowiek przeżył swoje życie, gdyż ludzie prawi, choć umierają, nie muszą się jej lękać, ponieważ czeka ich „niebieskie radości”.

Postać Śmierci jest zatem w poemacie figurą paradoksalną. Z jednej strony to makabryczny symbol fizycznego rozkładu, budzący grozę agent nieuchronnego końca. Z drugiej zaś – to obdarzona czarnym humorem, błyskotliwa i sprawiedliwa wysłanniczka Boga, która staje się ostatecznym gwarantem moralnego porządku świata. Jej groteskowy taniec jest zarazem lekcją pokory i przypomnieniem o prawdziwej hierarchii wartości.

Motyw danse macabre (z franc. „taniec śmierci”) to jeden z najpopularniejszych tematów w sztuce późnego średniowiecza. Jego główna idea jest prosta, ale niezwykle sugestywna: upersonifikowana Śmierć jest wszechmocna i sprawiedliwa. Wciąga do swojego korowodu tanecznego każdego człowieka, bez względu na jego wiek, bogactwo, mądrość czy pozycję społeczną. Wobec jej potęgi wszyscy ludzie są sobie równi.

W „Rozmowie…” Śmierć z dumą wymienia swoje ofiary, podkreślając swoją uniwersalną władzę. Jej kosa dosięga przedstawicieli wszystkich stanów, co ilustruje poniższa lista:

Władcy i arystokracja:

„Ja z króla koronę semknę, / Za włosy ji pod kosę wemknę” Zwróćmy uwagę na fizyczność i brutalność tej wizji – Śmierć nie tylko odbiera władzę symboliczną (koronę), ale fizycznie upokarza króla, wplątując jego włosy w kosę.

Duchowieństwo:

„Stojić za mało papież / I naliszszy żebrak takież, / Kardynali i biskupi — / Zadam jim wielikie łupy” Hierarchia kościelna, fundament średniowiecznego porządku, rozpada się w proch. Śmierć jawi się tu jako siła ignorująca wszelki ziemski, nawet sakralny, autorytet.

Uczeni i mędrcy:

„Filozofy i gwiazdarze, / Wszytki na swej stawiam sparze” Intelekt, duma mędrców, okazuje się bezbronny. Śmierć kpi z ludzkiej pychy płynącej z wiedzy, pokazując jej ostateczną bezużyteczność w obliczu wieczności.

Rycerze i szlachta:

„Szlachcicom bierzę szypy, tulce, / A ostawiam je w jenej koszulce” Atrybuty rycerskiej potęgi – broń i zbroja – zostają brutalnie zdarte, odsłaniając nagie, bezbronne ciało. To symboliczne odarcie z mocy i statusu społecznego.

Ludzie prości:

„Rzemieślniki, kupce i oracze, / Każdy przed mą kosą skacze” Taniec obejmuje wszystkich, zamykając krąg społeczny. Nawet najprostszy człowiek nie jest pominięty, co podkreśla absolutną, demokratyczną naturę śmierci.

W epoce o sztywnej, feudalnej hierarchii społecznej, idea danse macabre niosła podwójne przesłanie. Dla uciskanych była to myśl pocieszająca – śmierć zrównywała ich z możnymi tego świata. Z kolei dla tych u władzy stanowiła potężną przestrogę, przypominając o marności ziemskich zaszczytów i konieczności prowadzenia cnotliwego życia.

Aby jednak tak poważny temat stał się przystępny dla średniowiecznego odbiorcy, autor użył bardzo specyficznego stylu, zwanego groteską.

Groteska to kategoria estetyczna polegająca na celowym łączeniu w jednym dziele elementów skrajnie różnych i pozornie do siebie niepasujących. Najczęściej jest to mieszanka grozy i komizmu, piękna i brzydoty, czy patosu i błazenady. Celem takiego zabiegu jest wywołanie u odbiorcy szoku, zaskoczenia i zmuszenie go do refleksji. Jak zauważają badacze, groteska w literaturze średniowiecznej nie tyle niweluje strach, co łączy go nierozerwalnie ze śmiechem, tworząc „kontrowersyjne uczucie”, które zmusza odbiorcę do zakwestionowania ustalonych hierarchii i jednoznacznych ocen.

W „Rozmowie…” groteska jest kluczowym narzędziem artystycznym, co doskonale widać w zestawieniu przerażającego wizerunku Śmierci z satyrycznym obrazem grzesznej ludzkości.

Element grozy (To, co przeraża)Element komizmu (To, co bawi)
Naturalistyczny, odrażający wygląd Śmierci: Autor z szokującą szczegółowością opisuje jej rozkładające się, kobiece ciało. Jest to obraz makabryczny, mający budzić wstręt i przerażenie.• „Chuda, blada, żółte lice”• „Upadł ci jej koniec nosa”• „Z oczu płynie krwawa rosa”• „Wypięła żebra i kości”Satyryczny obraz społeczeństwa: Śmierć z humorem i ironią wytyka grzechy przedstawicielom różnych stanów, ośmieszając ich wady.• Pijani księża: „I plebani s miąszą szyją, / Jiżto barzo piwo piją”• Przekupni sędziowie: „Bierząc od złostnikow dary, / Sprawiając jich niewiery”• Nieuciwi karczmarze: „Karczmarze, co źle piwa dają”

Połączenie tych dwóch światów nie jest przypadkowe. Mieszając przerażenie z humorem, autor osiągnął dwa cele. Po pierwsze, oswoił lęk przed śmiercią, pokazując ją nie tylko jako bezlitosną siłę, ale także jako gadatliwą, nieco pyszną i zabawną postać. Po drugie, sprawił, że moralne przesłanie utworu stało się bardziej przystępne i zapadające w pamięć.

Jednym z najważniejszych źródeł komizmu w utworze jest zabawne zachowanie głównego bohatera w niezwykłej sytuacji, co w teorii literatury nazywamy komizmem sytuacyjnym.

Komizm sytuacyjny to rodzaj humoru, który wynika nie tyle z cech samej postaci, ile z niecodziennej, zaskakującej sytuacji, w jakiej się ona znalazła. Często prowadzi to do zabawnego odwrócenia ról, w którym autorytet traci powagę, a mędrzec zachowuje się jak dziecko.

Postać Mistrza Polikarpa jest doskonałym przykładem komicznej degradacji pod wpływem strachu.

1. Pozycja wyjściowa: Mędrzec i autorytet

• Przed spotkaniem ze Śmiercią jest przedstawiony jako autorytet i wielki uczony: „Mędrzec wieliki, mistrz wybrany”. Oczekujemy od niego rozwagi, mądrości i odwagi.

2. Konfrontacja: Panika i komiczna bezradność

• W konfrontacji z nieuniknionym jego mądrość okazuje się bezużyteczna. Reaguje panicznym strachem, padając na ziemię („Padł na ziemię, eże stęknął”). Co więcej, ucieka się do naiwnych, dziecinnych prób przekupstwa:

3. Degradacja: Od mistrza do „ubogiego żaka”

• Śmierć, widząc jego przerażenie i bezradność, degraduje go do roli ucznia. Zamiast zwracać się do niego z szacunkiem należnym mistrzowi, mówi do niego protekcjonalnie: „Mow se mną, ubogi żaku” (Mów ze mną, biedny uczniu). To komiczne odwrócenie ról jest sercem komizmu sytuacyjnego w utworze.

Ukazanie bezradności nawet najmądrszego z ludzi w obliczu śmierci wzmacnia kluczowe przesłanie utworu. Skoro nawet wielki Polikarp jest bezsilny, to co dopiero zwykły człowiek? Komizm ten nie tylko bawi, ale także podkreśla uniwersalność ludzkiego strachu i absolutną potęgę śmierci.

Jednak cała ta mieszanka grozy i komizmu nie służyła jedynie rozrywce – miała przede wszystkim bardzo ważny cel dydaktyczny.

4. Dydaktyzm – Lekcja dobrego życia (i umierania)

Dydaktyzm to cecha literatury polegająca na dążeniu do przekazania czytelnikowi konkretnej nauki moralnej, religijnej lub wychowawczej. W średniowieczu był to jeden z głównych celów sztuki. W „Rozmowie…” dydaktyzm jest nierozerwalnie związany z dwoma kluczowymi hasłami epoki:

• Memento mori – „pamiętaj o śmierci”.

• Praeparatio ad mortem – „przygotowanie do śmierci”.

Cały utwór jest w istocie jedną wielką lekcją, jak należy żyć, aby zasłużyć na zbawienie. Śmierć nie jest tylko bezmyślną niszczycielką – staje się surową nauczycielką moralności, która wyjaśnia, że jedyną drogą do szczęścia wiecznego jest cnotliwe i pobożne życie. Najważniejsze przesłanie utworu, wyrażone wprost przez Śmierć, brzmi: ludzie cnotliwi, choć umierają, nie muszą się lękać, gdyż śmierć jest dla nich jedynie bramą do wiecznej radości:

„Acz umrze, nic nie straci: / Pozbędzie świecskiej żałości, / Pojdzie w niebieskie radości.”

Na podstawie krytyki, jaką Śmierć kieruje pod adresem różnych grzeszników, można sformułować prosty „przepis na dobre życie”:

1. Bądź sprawiedliwy. W przeciwieństwie do przekupnych sędziów („Bierząc od złostnikow dary, / Sprawiając jich niewiery”).

2. Unikaj pijaństwa i obżarstwa. W przeciwieństwie do duchownych z „miąszą szyją”, którzy „barzo piwo piją”.

3. Bądź uczciwy. W przeciwieństwie do karczmarzy, którzy oszukują klientów („co źle piwa dają”).

4. Stroń od rozpusty i próżności. W przeciwieństwie do „Panie i tłuste niewiasty, / Co sobie czynią rozpasty”.

5. Unikaj pychy i niepotrzebnej walki. W przeciwieństwie do porywczych rycerzy, którzy chętnie biorą udział w turniejach („co na ostre gonią”).

Ostatecznym celem „Rozmowy mistrza Polikarpa ze Śmiercią” było skłonienie czytelników do głębokiej refleksji nad własnym postępowaniem. Autor osiągnął ten cel w sposób niezwykle wyrafinowany. Uniwersalna groza danse macabre została oswojona przez szokującą mieszankę groteski. Jej dosadny humor, spotęgowany przez komizm sytuacyjny bezradnego Polikarpa, sprawił, że trudna prawda o śmierci stała się przystępna. Wszystkie te elementy służyły nadrzędnemu celowi dydaktycznemu – skłonieniu czytelnika do głębokiej refleksji nad własnym życiem i do praeparatio ad mortem, czyli świadomego przygotowania się na nieunikniony Sąd Ostateczny.

Strony: 1 2 3